Je to najťažšia,najnebezpečnejšia a najatraktívnejšia zaistená vysokohorská cesta na území poľských Tatier.
632 views, 17 likes, 5 loves, 3 comments, 1 shares, Facebook Watch Videos from Orkiszhead: Klip z przejścia Orlej Perci na odcinku Zawrat - Kozia Przełęcz Wyżnia. Wspólnie z mocną ekipą w składzie
Chodník vo výškach pre orlov – Orla Perć Trasa: Kuźnice-Kulczyński-Granaty-Krzyżne-Murowaniec-Kuźnice Orla Perć – Orlia prť written by Juraj Lukáš average rating 3.5 / 5 – 14 user ratings
Orla Perć (English: Eagle's Path) is a tourist path in the Tatra Mountains in southern Poland. It is considered the most difficult and dangerous public path
Orla PerćOrla Perć (English: Eagle's Path) is a tourist path in the Tatra Mountains in southern Poland. It is considered the most difficult and dangerous pub
Falling stones, avalanches. Orla Perć ( English: Eagle's Path) is a tourist path in the Tatra Mountains in southern Poland. It is considered one of the most difficult and dangerous public paths in the entire Tatras (an equivalent to Grade 2 Scramble) [1] and is therefore a suitable route only for experienced climbers.
Orla Perć: Zawrat – Zmarzła Przełęcz – Kozi Przełęcz - Kozia Dolinka, Opisywana wycieczka w sam raz nadaje się na teraz, kiedy niekończące się dyskusje forumowe o rakach, raczkach czekanach –
Orla Perć is a marked tourist trail and hiring a guide is not obligatory. This trail is equipped with aids that help climbing such as iron chains, handles and ladders. I hiked only on the middle section of Orla Perć that is a bit easier that two others, in July and August, when there was no snow and ice.
Najwspanialsza wyprawa najtrudniejszym szlakiem Polskich Tatr. Szlak od Zawratu do Krzyżnego. Dziękuję tato, że dzięki Tobie mogłem spełnić swoje marzenie, g
The trek was expected to take 13 hours over 16.2 km with 1,911 m (6,270 ft.) of elevation gain.I would go from Kuźnice to Schronisko PTTK w Dolinie Pięciu Stawów Polskich (the hut at the Five Polish Lakes Valley), which also has the distinction of being the highest refuge in the Polish Tatras.
jmjkb1x. Szlak wyłącznie dla doświadczonych, sprawnych, obytych z ekspozycja turystów. O jego trudności świadczy choćby fakt, że na liczący 5 km dystans pokonuje się w 6 godzin. Do Orlej Perci dochodzą szlaki łącznikowe z Hali Gąsienicowej i Doliny Pięciu Stawów, dzięki czemu można przejście Orlej Perci podzielić na etapy, co staje się koniecznością, gdy na szlaku powstają zastoje, lub następuje załamanie pogody. Na odcinku Zawrat - Kozi Wierch obowiązuje jeden kierunek ruchu - wyłącznie od Zawratu w stronę Koziego Wierchu. Start: ZawratPrzełęcz Zawrat to miejsce, gdzie zaczyna się Orla Perć. Łatwe wejście na Zawrat prowadzi tylko z Doliny Pięciu Stawów Polskich. Wejście od Doliny Gąsienicowej zbezpieczone jest w górnej części łańcuchami i klamrami. Bywa jednak utrudnione zalegającym śniegiem. Dojście Orlą Percią od Koziego Wierchu jest obecnie niemożliwe, ponieważ od 2007 roku szlak biegnie tędy tylko w przeciwnym kierunku (od Zawratu do Koziego Wierchu). Dojście od Świnicy zostało zamknięte że względu na obrywy pod Niebieską Turnią. Zawrat (2159 m) Kozia Przełęcz (2137 m)5 - szlak bardzo trudny (ciągła wspinaczka i ekspozycja)Podchodzimy bez większych trudności graniową ścieżką, a następnie z pomocą łańcuchów wspinamy się na Mały Kozi Wierch (2228 m). Teraz stromo w dół z dużą ekspozycją na Zmarzłą Przełączkę Wyżnią (2201 m). Szlak przechodzi z południowej strony grani na północną. Trawersuje Żydowski Żleb, a następnie w towarzystwie łańcuchów trawersuje ściany Zmarzłych Czub i schodzi do Zmarzłej Przełęczy (2126 m). Od północy trawersuje Zamarłą Turnię, a na koniec emocjonująca drabinka schodząca na Kozią przejścia: 36 min. | Długość odcinka: km | Suma podejść:210 m | Śr. nachylenie: |Suma zejść:230 m | Śr. nachylenie w zejściu: | Śr. prędkość: km/h Kozia Przełęcz Kozia Przełęcz (2137 m) Kozi Wierch (2291 m)5 - szlak bardzo trudny (ciągła wspinaczka i ekspozycja)Wraz ze szlakiem żółtym, z pomocą łańcuchów i klamer, stromo w dół w kierunku południowym. Po odejściu w głąb Doliny Pięciu Stawów szlaku żółtego, czerwony pnie się stromo w górę po klamrach na Kozie Czuby. Osiągamy grań Kozich Czub z jej najwyższym z trzech wierzchołków (2266 m). Teraz jedno z najtrudniejszych miejsc, bardzo strome, ubezpieczone łańcuchami i klamrami, zejście na Kozią Przełęcz Wyżnią (2240 m). Przed nami dług, stromy komin, a następnie łatwiejsza ścieżka po głazach doprowadzająca na szczyt Koziego Wierchu. Czas przejścia: 31 min. | Długość odcinka: km | Suma podejść:225 m | Śr. nachylenie: |Suma zejść:71 m | Śr. nachylenie w zejściu: | Śr. prędkość: km/h Kozi Wierch Kozi Wierch (2291 m) Żleb Kulczyńskiego (2150 m)4 - szlak trudny (miejscami ekspozycja i wspinaczka)Wraz ze szlakiem czarnym schodzimy po południowej stronie grani Koziego Wierchu. Szlak czarny odbija w prawo w głąb Doliny Pięciu Stawów, a czerwony wiedzie południową stroną grani pod szczyt Buczynowej Strażnicy (2242 m). Następnie schodzi na Przełęcz nad Buczynową Dolinką (2225 m), skąd w dół Doliny Gąsienicowej opada Żleb Kulczyńskiego. Czas przejścia: 45 min. | Długość odcinka: km | Suma podejść:100 m | Śr. nachylenie: |Suma zejść:240 m | Śr. nachylenie w zejściu: | Śr. prędkość: km/h Żleb Kulczyńskiego Żleb Kulczyńskiego (2150 m) Zadni Granat (2240 m)4 - szlak trudny (miejscami ekspozycja i wspinaczka)Trawersujemy Czarne Ściany. Wspinamy się kominkiem zabezpieczonym klamrami i łańcuchami, później łatwiejszym terenem dochodzimy do Zadniego przejścia: 30 min. | Długość odcinka: km | Suma podejść:175 m | Śr. nachylenie: |Suma zejść:85 m | Śr. nachylenie w zejściu: | Śr. prędkość: km/h Zadni GranatGranaty to masyw trzech szczytów: Skrajny Granat, Pośredni Granat i Zadni Granat. Przez szczyty prowadzi Orla Perć. Szczyty Granatów rozdzielają: Pośrednia Sieczkowa Przełączka i Skrajna Sieczkowa Przełączka. Ich nazwy upamietniają Macieja Sieczkę, który był przewodnikiem podczas pierwszego udokumentowanego wejścia na Granaty. Ze Skrajnej Sieczkowej Przełączki schodzi niesławny Żleb Drège'a. W górnej części wydaje sie łatwym zejściem z Orlej Perci, ale jest to pułapka, w której smierć poniosło wielu turystów. Pierwszym z nich był student z Warszawy, od którego nazwiska żleb przyjął nazwę. Najłatwiejszy szlak prowadzi na Zadni Granat, z którego rozpościera się panorama obejmująca Tatry Bielskie i Wysokie z Lodowym Szczytem, Gerlachem, Rysami, Mięguszowieckimi Szczytami. Zadni Granat (2240 m) Skrajny Granat (2226 m)4 - szlak trudny (miejscami ekspozycja i wspinaczka)Ze szczytu schodzimy wąską ścieżką do Pośredniej Sieczkowej Przełączki (2218 m), a następnie grzbietem grani wchodzimy na Pośredni Granat (2234 m). Teraz w dół po głazach i skałach dochodzimy do Skrajnej Sieczkowej Przełączki (2197 m). Tu znajduje się miejsce, gdzie trzeba wykonać krok ponad głęboką szczeliną. Z przełęczy opada w kierunku Czarnego Stawu Gąsienicowego Żleb Drege'a, miejsce wielu śmiertelnych wypadków. Dalej po skałach wchodzimy na szczyt Skrajnego Granatu. Czas przejścia: 25 min. | Długość odcinka: km | Suma podejść:35 m | Śr. nachylenie: |Suma zejść:50 m | Śr. nachylenie w zejściu: | Śr. prędkość: km/h Skrajny Granat Skrajny Granat (2226 m) Przełęcz Krzyżne (2113 m)5 - szlak bardzo trudny (ciągła wspinaczka i ekspozycja)Bardzo stromym zejściem, ubezpieczonym łańcuchami, a następnie wzdłuż grani dochodzimy do Granackiej Przełęczy (2145 m). Schodzimy żlebem. Po drodze głęboka szczelina, którą obchodzi się asekurując łańcuchem. W ekspozycji trawersujemy Wielką i Małą Orlą Turniczkę, a następnie wchodzimy po drabinie i dalej podchodząc po skałach dochodzimy do Orlej Przełączki Niżniej (2135 m). Przechodzimy na południową stronę grani i schodzimy stromym kominem ubezpieczonym klamrami i łańcuchem. Dochodzimy do Pościeli Jasińskiego (2125 m). Stromymi płytami, trzymając się łańcuchów, trawersujemy północne zbocza Buczynowych Czub. Dochodzimy do Przełęczy Nowickiego (2105 m). Przechodzimy na południową stronę i trawersujemy Wielką Buczynową Turnię. Stromym zejściem dochodzimy do najniższego puntu na Orlej Perci (2050 m). Z pomocą łańcuchów wspinamy się na Buczynową Turnię (2172 m). Trawersując zbocza mijamy turnię Ptak i Kopę nad Krzyżnem, kamiennym chodnikiem docieramy na Przełęcz przejścia: 1 godz. 45 min. | Długość odcinka: km | Suma podejść:332 m | Śr. nachylenie: |Suma zejść:445 m | Śr. nachylenie w zejściu: | Śr. prędkość: km/h Meta: Przełęcz Krzyżne Przełęcz Krzyżne to miejsce, gdzie obecnie kończy sie Orla Perć. Dawniej biegła ona przez Wołoszyn aż do Wodogrzmotów Mickiewicza. Dzisiaj jest to teren objety ścisłym rezerwatem przyrody. Dawniej na przełęczy znajdował się kamienny schron. którego pozostałości można jeszcze zaobserwować. Krzyżne słynie z pięknej panoramy obejmującej całe Tatry Wysokie i - Czas przejścia:4 godz. 32 min. | Długość: km | Suma podejść:1077 m | Śr. nachylenie: |Suma zejść:1121 m | Śr. nachylenie w zejściu: | Śr. prędkość: km/hDo kalkulatora szlaków
Orlą Perią od Krzyżnego do Żlebu Kulczyńskiego(30 sierpnia 2005) Kuźnice Boczań Przełęcz miedzy Kopami Dolina Gąsienicowa - schronisko Murowaniec Dolina Pańszczyca Przełęcz Krzyżne Orla Perć: Buczynowe Turnie Orla Baszta Orle Turniczki Granaty Żleb Kulczyńskiego Kozia Dolinka Zmarzły Staw Czarny Staw Gąsienicowy schronisko Murowaniec Przełęcz Między Kopami Dolina Jaworzynka Kuźnice otwórz mapkę w nowym oknie trasa: trudna technicznie (olbrzymia ilość sztucznych ułatwień, miejscami duża ekspozycja) i męcząca, ale obfitująca w niezapomniane widoki i wrażenia. czas (bez odpoczynków): ok. 11-12 h dystans (bez uwzględnienia różnic wysokości): ok. 19 km zobacz trasę (wizualizacja 3D) zobacz profil wysokościowy trasy z Kuźnic przez Boczań, bezleśny grzbiet Skupniów Upłazu do Przełęczy Między Kopami. Następnie w dół przez Królową Rówień do schroniska Murowaniec w Dolinie Gąsienicowej (1 h 30 min.) od schroniska przez Las Gąsienicowy, przekraczając strumień Suchą Wodę, wśród kosodrzewiny podnóżami Żółtej Turni do Doliny Pańsczycy w pobliżu Czerwonego Stawu (z Kuźnic 3 h) , skąd piękne widoki na masyw Koszystej i Orlą Grań . wśród skalnych rumowisk szlak obchodzi Wielką Kopkę i dochodzi do Przełęczy Krzyżne (4 h 30 min.) z Krzyżnego Orlą Percią: z początku łagodnie, obchodząc od południa Kopę nad Krzyżnem i turnię Ptak wejście na eksponowany wierzchołek Małej Buczynowej Turni (brak ułatwień) i dość łatwym terenem do skalej igły (5 h) szlak obniża się (łańcuchy) na stronę Doliny Pięciu Stawów, omijając szczyt Wielkiej Buczynowej Turni i wraca stromym podejściem (łańcuchy, ekspozycja) na grań w okolicach Budzowej Przełączki granią, przechodząc miejscami na stronę Doliny Pańszczycy (ekspozycja, łańcuchy) szlak dochodzi na niewielką przełęcz - Pościel Jasińskiego (5 h 30 min.) trudny odcinek skalnym kominkiem w ścianach Orlej Baszty i dalej trawersem przez ściany Orlich Turniczek (znaczna ekspozycja, łańcuchy, drabinka ) na Granacką Przełęcz (widok na Orlą Basztę ) z Granackiej Przełęczy na szczyt Skrajnego Granatu (6 h 30 min.) (wspaniałe widoki ) (panorama ze Skrajnego Granatu patrz >> tu) z wierzchołka Skrajnego Granatu prowadzi w dół do Doliny Gąsienicowej (średnie trudności) dalej Orlą Percią przez Skrajną Sieczkową Przełączkę na Pośredni Granat - jedyne trudniejsze, ubezpieczone miejsce to tzw. "krok przez szczelinę" ze szczytu Pośredniego Granatu przez Pośrednią Sieczkową Przełączkę na Zadni Granat (7 h) z Zadniego Granatu prowadzi w dół do Doliny Gąsienicowej - zejście bez trudności dalej Orlą Percią przez Czarne Ściany - dość trudny, 20-metrowy komin w dół od Szczerbiny przy Czarnym Mniszku (klamry, łańcuchy) do Żlebu Kulczyńskiego (7 h 20 min.). Orla Perć biegnie żlebem w górę w kierunku Koziego Wierchu, idziemy w dół do Koziej Dolinki - ścieżka miejscami niewidoczna, osypująca się, poręcze, łańcuchy, aż do Rysy Zaruskiego i dalej już łatwiejszym terenem przez Kozią Dolinkę do połączenia z z Zadniego Granatu do Zmarzłego Stawu (8 h 30 min.), który mijamy od wschodu połącznie z z Zawratu nad Czarnym Stawem Gąsnienicowym do schroniska Murowaniec (9 h 30 min.) od schroniska na północ przez Rówień Królową na Przełęcz między Kopami (10 h) przez Dolinę Jaworzynkę (alternatywnie: przez Skupniów Upłaz i Boczań) do Kuźnic (11 h). W: Wstajemy przed szóstą. Pogoda zapowiada się wspaniała, słońce przypieka już od rana. Siódma czterdzieści jesteśmy w Kuźnicach. Szlak przez Boczań wyludniony. V: Mądrzejsza o doświadczania wczorajszego dnia zostawiłam statyw w domu, a aparat niesiesz ty. W: No jak mamy iść na Orlą Perć, to nie możesz mieć plecaka, bo daleko nie zajdziemy. V: Na Skupniów Upłazie słońce zaczyna przypiekać, co gorsza świeci prosto w oczy. Do Przełęczy Między Kopami robi nam się gorąco, ale za to widoczność idealna. W: Może uda się przejść całość? V: Hala Gąsienicowa wita nas porannym ostrym słońcem . O dziewiątej śniadanie przy Murowańcu i idziemy dalej. W: Las Gąsienicowy jest zupełnie bajkowy, jedyny taki w Tatrach. V: Przebieram się szybko w krótkie spodenki. Las zastępuje kosodrzewina, miejcami wyższa od nas. Mijamy malowniczy strumień . W: Dopełniamy butelkę z wodą. V: A widoki za nami coraz ładniejsze. Dolina Gąsienicowa i Kasprowy jak na dłoni . W: Trochę w dół. Łup! V: Dostaję gałęzią kosodrzewiny w twarz. Uważaj! W: Przepraszam... Ciii... słyszysz? V: Coś szumi. W: Podziemna rzeka. Pod tymi kamieniami, pod szlakiem. Siadaj na kamieniu, zrobię ci zdjęcie z Buczynowymi Turniami w tle . V: Wyłania się staw... jaki? W: Chyba Zielony... V: Ale jest czerwony... Sprawdzasz na mapie. W: Faktycznie, Czerwony Staw . Ostanie miejsce, gdzie możemy uzupełnić zapasy wody. V: Niesamowita ta Dolina Pańszczyca. Taka dzika, bezludna - jedno wielkie skalne rumowisko . W: Mijamy Wielką Kopkę i wreszcie widać Krzyżne . V: O rany, ale stromo! Idziemy ostro pod górę, kamienie obsuwają sie spod nóg. W: Słońce przypieka zdrowo. Blisko przełęczy przystajemy na moment w cieniu. V: Ale fantastyczne światło! W: Punkt dwunasta jesteśmy na Krzyżnem. V: Widok odbiera mowę. W dali piętrzą się Tatry Wysokie, hen w dole Dolina Roztoki, naprzeciw nas Siklawa i próg Doliny Pięciu Stawów , za plecami skalne rumowsko, którym się tu wdrapaliśmy . W: Upał straszny. V: Ale panorama bedzie super, bo słońce jest dokładnie w zenicie. (panorama z Krzyżnego patrz >> tu) W: Co to za dziwny dźwięk? Jakby owce, ale jakoś inaczej. V: Patrz, tam się coś rusza. W: Muflony? V: Chyba muflony. Dwa. W: Szkoda, że są daleko. V: Szkoda, że nie zabrałam teleobiektywu. W: Odpoczywamy chwilę, robimy sobie zdjęcie i wyruszamy. V: Orla Perć! Jestem przejęta jak dziecko. Ale z początku ścieżka jest zupełnie "spacerowa" . Gdzie te łańcuchy, skały, przepaści? W: Wchodzimy na szczyt Małej Buczynowej Turni. V: Szczycik chyba. W: Metr na metr, dokoła przepaści. V: Znowu kawałek "spacerkiem". W: Patrz, jaka fajna igła! Chcę tu zdjęcie . V: Za igłą pierwszy łańcuch. Nareszcie. Za pierwszym drugi, trzeci... cała seria, ostro w dół W: Niesamowite te skały. Zupełnie czarne . Spotykamy pierwszych ludzi, przyszli tu od Świnicy w pięć godzin, czyli bardzo szybko. V: Szlak zakręca i prawie pionowo wspinamy się znów do góry . W: Patrz, jakie świetne skalne okienko. Zrób zdjęcie! Pstryk! W: Daj mi aparat i idź pierwsza. Zrobię ci zdjęcie. V: Hmmm... jak tu wleźć? Wąsko i gładko. Zawisam w końcu na łańcuchu i stawiam nogę na malutkim występie skalnym na wysokości swoich uszu. Uff! W: Ty się wdrapujesz, ja fotografuję genialną igiełkę skalną . Stój tam! Czekaj, jeszcze jedno. V: Drapiemy się dalej. Rany, zaraz mi pęcherz pęknie... Sikaj tu, mówisz. Tu? Nikt nie idzie? Chowam się za jakimś mizernym załomem. Uffffff! Ale ulga. W: Szlak się sypie, idę miejscami prawie na czworakach. Dochodzimy do porośniętej trawą przełączki. Musimy poczekać, przed nami komin, którym schodzą z góry ludzie . Miło, że jest ich mało. Pomysl, co tu się dzieje w pełni sezonu. V: Przysiadamy na moment. Gdy wstaję, pasek od torby z aparatem zostaje mi w ręku. Urwał sie! W: Dobrze, że nie nad przepaścią. Trudno, dawaj aparat do plecaka. V: Idę pierwsza. Komin jest wąski, stromy i oczywiscie dość gładki. Uważaj na głowę! Brzdęk! W: Ała. Cholerne skały! Wiszą nad głową tak, że trzeba iść skulonym, a i tak zaczepiam o nie plecakiem. V: Ale super mur! W: Orla Baszta. V: Zupełnie czarna. To chyba jakieś porosty. W: Przejście wąziutką skalną półeczką nad głęboką przepaścią. Robi wrażenie. Dno dobre trzysta metrów niżej. Turyści idący z naprzeciwka puszaczają nas. Dobrze, że nie próbują się z nami mijać. V: Znowu kogoś mijamy. Pytasz ich, jak daleko do Granatów. W: Jeszcze jedna drabinka, kawałek łańcucha, dalej pod górę i juz Granaty, odpowiadają. V: Dochodzimy do drabinki. Przymierzasz się raz, drugi. Stawiasz nogę, cofasz. Czekaj chwilę, boję się, mówisz. W: Moment namysłu. Jak tu wleźć. Drabinka jest nieco skośna, nachylona w stronę przepaści, buty zjeżdżają po szczeblach, plecak dodatkowo dociąża, do tego z końców drabinki sterczą jakieś żelazne sztaby, akurat w sam raz, żeby się podrapać. V: W końcu, rysując sobie porządnie nogi, schodzisz w dół. Ja jestem już mądrzejsza i od razu ustawiam się tuż nad pierwszym szczeblem, idzie jakoś łatwiej. W: Dalej już pod górę, ścieżka znowu się osypuje, wyżej gładkie skały i wyrwany z hakiem łańcuch. Któryś z kolei, choć dotąd to były środkowe odcinki, a tu koniec po prostu leży luzem. Łapię go i jakoś się wciągam. Patrz, widać, tę cholerną drabinkę . A jak niesmowicie wygląda stąd Orla Baszta . V: Jeszcze trochę wdrapywania się i jesteśmy na Skrajnym Granacie . W: Jemy coś, wypijamy resztkę wody. V: Mamy jeszcze herbatę. W: Schodzimy spacerkiem w dół, potem nieco w górę. V: Nie ma łańcuchów. W: Aaa, to tu jest ten słynny "krok nad szczeliną". V: Łał! Super. W: Mijamy Pośredni Granat, przystajemy na Zadnim. Ale fajnie widać Czarny Staw! Zastanawiamy się, jak dalej iść. Zejść z Granatów? Iść do Koziej Przełęczy albo nawet Zawratu? Od zachodu przywiewa jakieś chmurki. V: Poza tym jesteśmy już mocno zmęczeni. A skąd możemy zejść? W: Przed Kozim Wierchem do Gąsienicowej albo z Koziego do Pięciu Stawów, a dalej z Koziej Przełęczy, tam chyba nie dojdziemy, poza tym trzeba jeszcze mieć czas na zejście. V: Idziemy, mijamy zielony szlak w dół, dalej przez Czarne Ściany. Dochodzimy do pionowego kominka. W: Idę pierwszy, zrobię ci zdjęcie, jak schodzisz. V: Rany, ktoś długonogi wbijał te klamry chyba. Nie sięgam! W: Masz klamrę pod nogą, musisz się opuścić na rękach. V: Udaje się jakoś. Widać już czarne znaki szlaku przez Żleb Kulczyńskiego. Dzwonimy do Rodziców, schodzą już z Kasprowego przez Liliowe. Umawiamy się za półtorej godziny w Murowańcu. W: Schodzimy. Przeszliśmy połowę Orlej Perci. Nastepnym razem zaczniemy stąd i przejdziemy drugą połowę. V: Szlak w dół jest, jak nam powiedział mijany turysta "nieciekawy": osypuje się, miejscami praktycznie znika, chyba przeszła tędy jakaś skalna lawina . W: Jeszcze jedno trudniejsze miejsce . Łańcuchy, jakieś dziwne klamry, jak poręcze. V: Woda! Cienka strużka sączy się po kamieniach, zlizujemy ja wprost ze skał . Pyszna! W: Coraz bardziej płasko. Kozia Dolinka . Spójrz tam, na Kozią Przełęcz, widzisz jak wąsko? V: Dochodzimy do zielonego szlaku z Granatów, widać Zmarzły Staw i Czarny Staw . Łubudu! W: ***** *** !!! V: Co sie stało?! Oglądam się. Dajesz znać, że wszystko ok. W: Pośliznąłem się i zjechałem na tyłku z półtora metra w dół po śliskiej skale. Lądownie bolało... V: Dochodzimy do Zmarzłego Stawu, napełniamy butelkę lodowatą wodą. Wypływający ze stawu potok ma nieziemski lazurowy kolor . W: Połączenie ze szlakiem na Zawrat. Siadaj, zrobię ci zdjęcie, masz tu już jedno we mgle, teraz bedzie w słońcu . V: Obchodzimy Czarny Staw, trochę tu tłumnie, szybko dochodzimy do Murowańca. Rodzice juz czekają. W: Zjadamy ostatnie kanapki, odpoczywamy moment i ruszamy dalej. V: Chwilę posiedzieliśmy i już ciężko się ruszyć. W: Idziemy z Rodzicami, więc wolniej. V: Dochodzimy do Przełęczy między Kopami. Zróbmy sobie zdjęcie . W: Koniecznie chcesz iść przez Jaworzynkę. V: Chcę się przekonać, dlaczego nie lubisz tego szlaku. Po 20 minutach denerwującego schodzenia po ustawionych na sztorc kamieniach na przemian z osypującym się żwirem już wiem. Na szczęście potem jest juz płasko. W: Przed nami ktoś fotografuje coś w bok od ściezki. Sarna! Tłum na ścieżce nie robi na niej żadnego wrażenia . V: Jeszcze kawałek lasu i Kuźnice. Męczący dzień. W: Ale wrażenia niezapomniane. V: Nnno. Jesteśmy wypompowani. Ale szczęśliwi. by v&w powrót do listy tras
Autor Wiadomość Tytuł: Napisane: So lut 12, 2011 10:26 pm Uzależniony ;-) Dołączył(a): Wt wrz 26, 2006 10:56 amPosty: 1119Lokalizacja: Warszawa Szedłem ostatnio drabinkę ze 3 lata temu. Nic nie odpadało i jakoś straszliwych przepaści nie było. Cholera, to aż tyle się zmieniło od tego czasu??? A autor zacytowanej strony ma taki a nie inny styl. Opisuje każdy kamień na szlaku, a Kościelec to w jego opisie niemalże K2 Należy to wszystko podzielić minimum przez 4 _________________Maciej Łuczkiewicz - nasza strona o górskich wyprawach - moja strona o wyprawach do "zakazanego" miejsca Góra kilerus Tytuł: Napisane: So lut 12, 2011 11:05 pm Stracony Dołączył(a): So sty 07, 2006 8:19 pmPosty: 18125 Ja się zastanawiam, czy my rozmawiamy o szlaku turystycznym? Góra Krabul Tytuł: Napisane: N lut 13, 2011 8:41 am Stracony Dołączył(a): Cz cze 18, 2009 11:04 amPosty: 10291Lokalizacja: miasto100mostów dawid91 napisał(a):Cytuj:trawers nie jest trudny, ale po jego przejściu czeka nas zejście 36-letnią (stan na rok 2008), metalową drabinką, która jest już mocno przerdzewiała i grozi upadkiem w 100m przepaść. Uchwyty tej drabinki są również zardzewiałe, a ich przednie części obejm odpadły, przez co drabina trzyma się tylko na dwóch zardzewiałych śrubach i u góry na dwóch przyspawanych rurach przymocowanych do skały. Wejście na drabinkę ułatwia łańcuch, a samo zejście odbywa się nie w pionie jak to by się mogło wydawać, ale schodzimy ukośnie, z przechyłem na lewą czasie mgły drabinka kończy się przepaścią, dzięki czemu wielu turystów rezygnuje z dalszej drogi i wraca do Zawratu. Jednak w pogodne dni można zauważyć tu małą półkę skalną nad przepaścią, do której dojdziemy za pomocą dwóch łańcuchów. ... Itemid=106 Góry nie dla idiotów!!! _________________'Tatusiu, zostań w samochodzie, a my zobaczymy gdzie zaczyna się nasz szlak.' Góra tatromaniak24 Tytuł: Napisane: N lut 13, 2011 9:55 am Dołączył(a): Pt lis 21, 2008 10:48 pmPosty: 1188Lokalizacja: Warszwa nie zapominajmy jeszcze o przepaci między granatami _________________Jeśli zdajesz pytanie dlaczego chodzę po górach to znaczy że nie zrozumiesz odpowiedzi Góra keff79 Tytuł: Napisane: N lut 13, 2011 9:57 am Dołączył(a): Śr cze 20, 2007 6:52 amPosty: 3030Lokalizacja: Sosnowiec macciej napisał(a):szczelina w Granatach... Szczelina... delikatnie to ująłeś. Chyba słyszałeś o góroruchach, kiedyś wystarczył jeden krok żeby pokonać tą przepaść, dzisiaj trzeba zrobić już dwa kroki. _________________- Ej, Panie Derechtórze! Mom takom, wicie, mature do godania... telobyk godoł, ino, wicie... nie wim, o cyim! Góra Tytuł: Napisane: N lut 13, 2011 10:20 am Stracony Dołączył(a): Cz sty 13, 2005 2:03 pmPosty: 10975Lokalizacja: Poznań Góra
orla perć krok nad przepaścią